STYKÓWKA

Fotoalbumy ślubne

Z racji tego, iż ja sezon ślubny już zaczęłam (a w sumie to nie do końca wiem kiedy go skończyłam-w listopadzie miałam ostatnią sesję plenerową, a pod koniec stycznia pierwszy ślub 😉 ) dziś trochę właśnie na ten temat.

Ponieważ sezon ślubny tak naprawdę jednak dopiero się rozkręca, może część z Was jeszcze się zastanawia nad tym jaki album wybrać. Jeśli zastanawia się nad wyborem fotografa, to muszę powiedzieć, że mam jeszcze kilka terminów na ten sezon ślubny! Więc poznańskie pary młode (ale nie tylko-dojeżdżam w inne miejscowości ;)) do dzieła! A szykuję też dla przyszłych Par Młodych, które mnie wybiorą wyjątkową ofertę-informacje już niebawem!

Chciałam Wam pokazać mój pierwszy filmik (pierwszy, bo mam nadzieję, że będą kolejne. Ba! Będą i tyle! 😉 ).
Na filmiku rolę główną gra fotoalbum 30x30cm. Ten prezentowany tutaj, to akurat album z naszej jesiennej sesji plenerowej.
Powiem Wam, że takie albumy robią wrażenie! Są przepiękne!

Na co warto zwrócić uwagę przy wyborze albumu ślubnego?
No więc tu już powinien doradzić Wam fotograf, którego wybraliście na ten ważny dzień dla Was.
Ja oferuję w ramach mojej usługi właśnie taki fotoalbum. Jest on bardzo trwały. Karty są grube. Oprawiony w ekoskórę (istnieje oczywiście możliwość wybrania skóry naturalnej). Pamiętajcie, że taki album będziecie oglądać wiele razy! Nie tylko Wy, ale rodzina oraz bliscy. A za kilka-kilkanaście lat może i Wasze dzieci. Dlatego moim zdaniem warto wybrać trwały materiał, do którego chętnie będziecie wracać.
Pomijam w tym wpisie fakt o tym, że dużo ważniejsze są zdjęcia zawarte w takim albumie, ale domyślam się, że to już wiecie, a wpis ten traktuję tylko jako pokazanie moich fotografii w pięknej oprawie 🙂

Osobiście preferuję fotoalbumy, a nie fotoksiążki, ponieważ… No właśnie: jaka jest w sumie różnica?
Spróbuję w kilku zdaniach Wam to wyjaśnić z grubsza: do produkcji fotoalbumu używane są lepszej jakości papiery i materiały (co przekłada się na ich wyższą cenę), karty w fotoksiążkach często są cieńsze. Fotoalbum rozkłada się zupełnie na płasko, więc możemy swobodnie oglądać i podziwiać zdjęcia (w przypadku fotoksiążek jednak traci się fragment obrazu w załamaniach na grzbiecie).

Sami spójrzcie jeszcze raz:
FOTOALBUMY (3 of 14) FOTOALBUMY (5 of 14) FOTOALBUMY (6 of 14) FOTOALBUMY (7 of 14) FOTOALBUMY (17 of 18) FOTOALBUMY (19 of 18)  FOTOALBUMY (32 of 18) FOTOALBUMY (34 of 8) FOTOALBUMY (35 of 8)

Macie już swoje albumy ślubne czy ten dzień dopiero przed Wami?
Preferujecie oprawę skórzaną czy płócienną? Płócienne mają swój urok. Są cudowne, choć niestety często niepraktyczne z uwagi na łatwe zabrudzenia. Naturalna skóra z kolei ma swój urok, gdy się „starzeje”. Każda oprawa ma swoje plusy i minusy. A Wy co wybieracie?

A część mojego portfolio ślubnego znajdziecie tutaj

pamiętajcie też śledzić mnie na FB i być na bieżąco! Niedługo specjalna oferta dla przyszłych par młodych!

FOTOALBUMY (20 of 18)
  • POLUB STYKÓWKĘ »
  • »
  • Właśnie niedawno kolega zamawiał sobie przez internet…no właśnie.. Nie wiedział czy fotoksiążkę, czy fotoalbum? Na stronie drukarni ani słowa wyjaśnienia.. I co zrobił zamówił w innej drukarni.

    Czasami ludziom prowadzącym biznes w jakiejś dziedzinie wydaje się, że inni wszystko rozumieją.
    Bardzo ładnie Kasiu wyjaśniłaś różnicę.

    A film? Film jest właśnie taki jaki tutaj być być powinien. Prosty, bez udziwnień i wszystko wyjaśnia.

    • KasiaSkotnicka-Nowak Stykówka

      Dziękuję! No właśnie masz rację. Dziwi mnie, że w drukarniach nie wyjaśniają tego (tzn.nie we wszystkich). Tym bardziej, jeśli mogą zamówienia składać klienci indywidualni.
      Dzięki za odwiedziny i miłe słowa! 🙂

  • Film będę zmuszona obejrzeć w domu, bo w pracy nie bardzo mam jak, ale chciałam przede wszystkim pochwalić przepiękne zdjęcia. No i dzięki za wyjaśnienie różnicy, bo sama nie miałam do tej pory pojęcia a wydaje mi się to dość istotną kwestią, szczególnie że sama szykuję się do zamówienia i zrobienia sobie albumów z wakacji, bo mam masę cudnych zdjęć i kurzą się tak nieposkładane na dysku.

    I powiem Ci szczerze, że wcześniej nie zwróciłam nawet uwagi na te dwa różne od siebie określenia. Dla mnie stanowiły swoisty synonim. Dlatego tym bardziej dzięki wielkie za post 🙂

    • KasiaSkotnicka-Nowak Stykówka

      Filmik króciutki, ale chciałam, żeby można było mieć wrażenie prawie jakby się samemu oglądało 😉 planuję jeszcze zrobić filmik z obszerniejszym albumem.
      Tak jak piszesz-bardzo wiele osób uważa, że to to samo, a jednak nie 😉 jak dla mnie różnica jest ogromna 🙂 Cieszę się, że wpis się przydał! 🙂 Dzięki!

  • Śliczne! Jeszcze ten kolor albumu! Pierwszy raz spotykam się ze zdjęciami w tak dużym formacie. Zazwyczaj w albumach są 2 zdjęcia na 1 stronie. A tutaj robi to ogromne wrażenie! 🙂

    • KasiaSkotnicka-Nowak Stykówka

      To prawda. Ja w reportażu też daję kilka zdjęć na stronie, ale nie na każdej. Jednak za duży chaos odwraca uwagę od zdjęć, a takie z pleneru… Cóż.. ja uwielbiam plenery, i uważam, że to jest konieczność mieć choć kilka zdjęć na osobnych rozkładówkach <3

  • Zachwycające!! <3 piękne i ten turkus 🙂

    • KasiaSkotnicka-Nowak Stykówka

      Dziękuję! Kolory proponuję różne, ale ostateczny głos należy do Pary Młodej 🙂 Choć mnie także te kolor urzekł 🙂

  • Naprawdę przepiękne zdjęcia i super album!!

    Często takie albumy oglądam u znajomych i wyglądają dość… kiczowato. Robione szybko i na odczepnego. Ten jest niezwykły. I ten kolor okładki. Cudo! <3

    • KasiaSkotnicka-Nowak Stykówka

      Dziękuję! No właśnie ja wychodzę z założenia, że jednak moi klienci mają mieć ten album na całe życie! Musi być piękny i porządny 🙂

  • Super, porządnie zrobiony;)

    • KasiaSkotnicka-Nowak Stykówka

      Dziękuję!

  • Album fantastyczny, a kolor okładki idealny do mojego pokoju 😉

  • Hanna

    Piękny album, aż się starej mezatce zachciało chajtac jeszcze raz 😉

    • KasiaSkotnicka-Nowak Stykówka

      Rozumiem Cię w zupełności! Też tak mam 🙂 Ale zawsze można zrobić sesję małżeńską i też wydrukować album 😉

  • Szczerze mówiąc, nie wiedziałam, że jest różnica pomiędzy fotoalbumem a fotoksiążką – myślałam, że to ten sam produkt. Dobrze wiedzieć, że nie. Album na zdjęciach jest śliczny.