STYKÓWKA

(nie)Opuszczony pałac

Rzeczywiście

tak jak księżyc

ludzie znają mnie

tylko z jednej

jesiennej strony

Jerzy Harasymowicz Notatka księżycowa

Agata Kosnowicz-opuszczone (3 of 19)bw2

 

Tą sesję wykonywałam późną jesienią zeszłego roku.
Agata od jakiegoś czasu myślała o sesji kobiecej. Wcześniej wykonywałam już sesję jej i dwójce maluchów (możesz zerknąć tutaj).
Tym razem sesja miała być tylko dla niej.
Pogoda nas nie rozpieszczała, w pałacu było przeraźliwie zimno, więc tym bardziej podziwiam Agatę, że dała radę.

Piękne miejsce, od lat chciałam się tam wybrać, ale często było mi nie po drodze. W końcu się udało.
Uwielbiam swoją pracę!

W tytule napisałam, że pałacyk jest opuszczony, ale to nie do końca prawda. Są właściciele (jakoś musiałyśmy zdobyć klucze), ale mimo to, miejsce niszczeje z roku na rok. A szkoda wielka, bo miejsce cudowne.
Z uwagi na dewastacje przyjmuje się, że fotografowie nie piszą gdzie wykonują sesje i tego chciałam też się trzymać. Liczę na Wasze zrozumienie.
Do następnego!

Agata Kosnowicz-opuszczone (1 of 19)bw

Agata Kosnowicz-opuszczone (21 of 19)bw2

Agata Kosnowicz-opuszczone (25 of 19)bw

Agata Kosnowicz-opuszczone (58 of 10)bw

Agata Kosnowicz-opuszczone (59 of 10)bw

Agata Kosnowicz-opuszczone (47 of 8)bw

Agata Kosnowicz-opuszczone (3 of 19)bw2
  • POLUB STYKÓWKĘ »
  • »
  • Nie dziwię się, że nie podaje się lokalizacji takich miejsc. Tak samo jest wśród osób uprawiających urbex – zwłaszcza tych, które przy okazji zwiedzania robią i publikują zdjęcia opuszczonych miejsc.
    Przyznam, że czuję się trochę rozczarowana – niby piękne miejsce, opuszczony pałacyk – spodziewałam się, że trochę więcej z tego pałacyku pokażesz na zdjęciach. 🙁

    • KasiaSkotnicka-Nowak Stykówka

      Wiem, że w urbexie też tak jest. Co do zdjęć- niestety miejsce było mocno ograniczające pod względem zdjęć (większość okien zabitych deskami, i całkowita ciemność), a też nie wszystkie pokazałam tutaj.

  • Fajny klimat i pomysł 🙂 Zdecydowanie ucharakteryzowałabym modelkę.

  • Piękne i bardzo klimatyczne zdjęcia. Totalnie w moim guście. Nawet kiedyś marzyła mi się sesja ślubna w jakimś opuszczonym budynku. Ale zgadzam się z Pierwszą Damą – bardzo chętnie obejrzałabym sesję samego pałacyku, bo to musi być niesamowite miejsce 🙂