STYKÓWKA

Sesje domowe – tips&photos

Dziś chciałam Wam napisać kilka zdań o sesjach domowych, nazywanych czasem sesjami lifestyle.

img_8088

Wielbię je miłością przeogromną i kto mnie zna choć trochę, to z pewnością o tym wie.
Myślę, że to dlatego, że przy sesjach tego typu nie ma miejsca na sztuczne pozy i grę. A jak wiecie uwielbiam zdjęcia naturalne. To jest zresztą słowo, które słyszę zdecydowanie najczęściej od moich klientów. Najczęstszym zdaniem w odpowiedzi na galerię jest „Piękne! Takie naturalne!” <3 I powiem Wam, że bardzo się cieszę, że tak są odbierane, szczególnie przez osoby, które na tych fotografiach się znajdują. Bo to one w końcu najlepiej wiedzą, jak to u nich jest.

Może na początku napiszę Wam coś więcej o tych sesjach.

Poprę to oczywiście przykładami moich cudnych modeli. Sama nazwa przyjęła się nieoficjalnie i ciężko napisać tylko dosłowne tłumaczenie. Ja często zamiennie używam określenia „sesje domowe”. Sesje lifestyle wykonuję najczęściej w Waszych domowych pieleszach. Bez zbędnych ozdób czy dodatków (chyba, że fotografuję Was przed Świętami i macie pięknie ozdobiony dom-wtedy wiadomo, że nic nie zmieniamy). I tutaj mogę uchwycić to co najważniejsze-Wasze uczucia, relacje, spojrzenia. Cieszę się, że coraz więcej osób decyduje się na takie sesje. Aura za oknem sprzyja i zimą zdecydowanie łatwiej namówić Was na zdjęcia w domu.

img_8356

img_8064-2 img_0930

Zresztą bardzo często mówicie, że taka sesja jest dla Was wygodna (szczególnie przy małych dzieciach)-przychodzę do Was sama, bez lamp i asystentów. Siadam cichutko i Was poznaję. No dobra z tym cichutko to mnie poniosło 😉 Poznaję Wasze pociechy, opowiadacie mi o sobie i tak nam miło czas leci, aż w końcu trzeba się rozstać i wrócić obrabiać zdjęcia.

Wiem, że lubicie wiedzieć jak się przygotować do sesji, więc już spieszę z wyjaśnieniami: to ma być sesja naturalna, u Was w domu, więc i Wy musicie czuć się swobodnie. Ubieracie to, co lubicie. Jak najbardziej mile widziane jasne, pastelowe, białe, kremowe, zwiewne ubrania, czy też sweterkowe klimaty. Co do połączeń, to stosuję taką zasadę – im mniej tym lepiej. Mniej wzorków, kolorów, dodatków. ->Tutaj  możecie poczytać troszkę o doborze strojów (wprawdzie artykuł o plenerach, ale zasady łączenia kolorów sprawdzają się wszędzie).

Co do samego mieszkania, to czasem zalecam schowanie kilku ozdób, jeśli posiadacie ich sporo. Ale w zasadzie często na miejscu mówię czy w ogóle coś zmieniamy. Stawiam na to, że to Wasze życie, Wasz dom i chcecie się tam czuć jak u siebie przecież. Często w obawie, że sesja nie będzie taka, o jakiej marzycie, bo metraż zbyt mały, bądź mieszkanie niedostatecznie wyremontowane, zastanawiacie się czy taka sesja ma w ogóle sens. Więc musicie wiedzieć, że to nie chodzi o wnętrze z pinteresta czy Instagrama, ale o Wasze piękne emocje. Proszę o podesłanie kilku zdjęć poglądowych z Waszego wnętrza i wtedy już wiemy co dalej.

 

img_8143 img_9066

Dwa zdania o makijażu: z racji tego, że sesje wykonuję u Was w domu, to bardzo mocny makijaż nie jest wskazany (chyba, że w takim wydaniu najlepiej się czujecie). Ważne, żeby pasował do Was, Waszego stroju i otoczenia.

Co jest jeszcze ważne przy sesjach? Wasze nastawienie! Jeżeli Wy się cieszycie na tą sesję, to i zdjęcia będą piękne! Nie ma czym się denerwować! Zresztą, zerknijcie na opinie moich klientów – przy mnie naprawdę nie ma czym się stresować! Warto dodać, że Wasze nastawienie często ma duży wpływ na Wasze dzieci. One są doskonałymi barometrami i od razu wyczuwają Wasze nastroje. Jednocześnie muszę powiedzieć, że mam przeogromne szczęście jeśli chodzi o moich klientów, bo dzieci mają wspaniałe! Powiem Wam, że to cudowne i naprawdę budujące widzieć tylu świadomych rodziców!

Czasem, jeśli rodzice chcą, mówią swoim pociechom (niezależnie od wieku, ponieważ uważam, że dzieci rozumieją od najmłodszych lat/miesięcy dużo więcej niż nam się wydaje), że przyjeżdża ciocia Kasia na herbatę i zrobi nam kilka zdjęć. No i w zasadzie tak właśnie to wygląda.

img_8404-2 img_8392-2 rodzinna-paus-20-of-6bw

Więc jeśli jeszcze się wahasz czy chcesz taką sesję-nie zwlekaj, Twoje dziecko nigdy nie będzie miało drugi raz 8 miesięcy, 2 lat czy też nie będziecie kolejny raz spodziewać się pierwszego dziecka. Czas pędzi nieubłaganie. Moja córka skończyła niedawno 4 lata i uwielbia brać album i przyglądać się kadrom, gdy była małym brzdącem. A za chwilę to i obecny okres będę wspominać z łzą w oku.

Fotografujecie w domu te Wasze zwyczajne-niezwyczajne momenty? A może jakaś profesjonalna sesja za Wami lub przed? Czy czegoś jeszcze chcielibyście się dowiedzieć?
Ja uważam, że takie sesje robione przez fotografa mają moc. No i jesteście na nich wszyscy. A muszę przyznać, że nawet moja córka lubi zdjęcia, na których i ja się pojawiam. To chyba nasze ulubione.
Do następnego!

K.

Znaleźć mnie możecie na FB -> klik

Insta -> klik

sesje rodzine lifestyle
  • POLUB STYKÓWKĘ »
  • »
  • Siła tkwi w prostocie i naturalności! 🙂

    • KasiaSkotnicka-Nowak Stykówka

      dokładnie! 🙂

  • Ania Ślebioda

    Nie ma to jak domowe warunki 🙂

    • KasiaSkotnicka-Nowak Stykówka

      tak! Uwielbiam! <3